Nasz Odpust – relacja

Serdecznie zapraszam do przeczytania relacji mniej oficjalnej [ostrzegam – sporej objętościowo i „tylko dla odważnych”] – wystarczy wcisnąć TEN NAPIS, który przekieruje na stronę wpisu. SERDECZNIE ZAPRASZAM.

Z przyjemnością informuję, że w Galerii Foto można znaleźć zapis fotograficzny przebiegu uroczystości odpustowej i Festynu. Aby przekierować się do Galerii Foto, wystarczy wcisnąć TEN NAPIS. SERDECZNIE ZAPRASZAM.

  Odpust – święto patronalne wspólnoty parafialnej to czas zyskiwania wielu łask Bożych; to także czas ludzkich spotkań, wspólnej modlitwy i… często wspomnień. Tak było podczas tegorocznej uroczystości odpustowej, która odbyła się w parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Lubaniu-Księginkach 13.08.2017 roku. Miała ona charakter szczególny – stała się bowiem okazją do podsumowania dekady współpracy w obecnym składzie osobowym. Przypominała o tym okazjonalna prezentacja multimedialna (dająca możliwość prześledzenia zmian dokonujących się w parafii w ciągu minionych 10. lat). Charakter retrospektywny miała także suma odpustowa, której przewodniczył – podobnie, jak 12.08.2007 roku (w roku rozpoczęcia posługi w parafii przez ks. Janusza Barskiego) – ówczesny Dziekan (dzisiaj Dziekan-Senior) ks. Kanonik Mieczysław Jackowiak. Ten swoisty „powrót do przeszłości” został mocno zaakcentowany w proboszczowskich słowach powitania przybyłych gości.

   Tradycyjnie, uroczystość miała dwie odsłony – uroczystą sumę odpustową oraz  Festyn Parafialny. Podkreślamy w ten sposób potrzebę wspólnotowej modlitwy, ale także – spędzonego razem – czasu rekreacji i wypoczynku.

   Uroczysta suma odpustowa, którą poprzedziło odśpiewania „Litanii do św. Maksymiliana”, rozpoczęła się o godz. 13:00. Jej przewodniczącym był Dziekan-Senior, ks. Kanonik Mieczysław Jackowiak, który już we wstępie podkreślił wielką rangę obchodu takich – może jeszcze nie „dostojnych”, ale znaczących – jubileuszów. Homilię wygłosił, koncelebrujący msze, ks. Jakub Sikorski, wikariusz parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Olszynie (który zapisał się w naszych wspomnieniach „brawurowym” przeprowadzeniem tegorocznych rekolekcji wielkopostnych). Rozpoczął ją od zaproszenia na „soczysty obiad ze stołu Słowa Bożego z głównym daniem: Eucharystią”. Kaznodzieja przypomniał nam, kim dla parafii jest jej patron: „To wzór dla nas, który… wciąż się za nas modli. /…/ Wasz patron, św. Maksymilian, zaprasza (dzisiaj szczególnie) świętych, swoich przyjaciół, aby modlili się za nas”. Nawiązując do treści czytań mszalnych ks. Jakub podkreślił, że „wołają one o miłość – i to tę pisaną z wielkiej litery; nie okazjonalną, kilkuminutową, ale prawdziwie spontaniczną, która stanowi o jakości naszego codziennego życia”. Mówiąc o niej przypomniał, że stanowiła ona fundament tego wszystkiego, co pozostawił po sobie św. Maksymilian – z jego ofiarą za Franciszka Gajowniczka podczas apelu w obozie Auschwitz (29.07.1941 r.) i śmiercią w bunkrze głodowym 14.08.1941 r.

Zachęcając do wpatrzenia się w bogactwo spuścizny naszego patrona ks. Jakub zaakcentował, że „nie powinniśmy się bać używać wobec siebie określenia „święty” /…/ bo nie mówimy wtedy o sobie, jako o doskonałości, ale o radykalnym dążeniu do niej. /…/ Bóg mówi dzisiaj: „Już nie jesteście sługami, ale przyjaciółmi moimi” – dodał homileta  /…/ W ten sposób nie tylko podkreśla naszą godność, ale wzywa do radykalizmu, abyśmy jako Kościół się obudzili, stali się świętymi”. Nawiązując do drogi kreślonej przez papieża Franciszka: „Normalność w świętości”, ks. Jakub wzywał: „Bądźcie świętymi i wydajcie owoc – jak najobfitszy. /…/ To praca przypominająca tę na roli – nie od święta; nie ograniczona do kilku standardowych minut, ale trwająca 24 godziny na dobę. /…/ Bóg, który nazywa nas „swoimi przyjaciółmi” składa w nasze ręce jakość tej „przyjacielskiej relacji” /…/ Dla Niego, jako Przyjaciela powinienem i muszę mieć więcej niż przysłowiowe 5 minut modlitwy, /…/ muszę uczyć się Go słuchać, kiedy do mnie mówi: z kart Pisma św., w ciszy, przez drugiego człowieka i przeżywane sytuacje życiowe /…/. Mówiąc o potrzebie „Miłości” ks. Jakub zwracał uwagę, że ta postawa, tak dla nas fundamentalna, jest jednocześnie totalnym sprzeciwem wobec „wartości” podkreślanych przez świat (sukces, władza, pieniądz, sława, etc.) – „Wy kochajcie inaczej, głębiej; jak wasz patron. /…/ W tej miłości niech odzwierciedla się franciszkańska postawa „Panie, umieram dla Ciebie”, a to zaczyna się od drobnych, codziennych rzeczy”. To właśnie ta „normalność w świętości”. Sięgając po Chrystusowe wezwanie do radykalizmu wiary ks. Jakub podkreślił, że nie oznacza to nawracania „agresywnego”: „Siłą nie ma co nawracać /…/; możemy to czynić jedynie swoim postępowaniem, /…/ radykalizm to styl życia świadczący o odkryciu w nim Chrystusa, prowadzący do pogłębiania relacji: z Bogiem i z ludźmi”. Swoje (jak zwykle bogate w treści i pięknie przekazane) rozważanie kaznodzieja zakończył zaproszeniem: „Każdy dzień niech staje się dla nas okazją do dziękczynienia: DZIĘKUJĘ CI, JEZU, ŻE JESTEŚ MOIM PRZYJACIELEM”.

   Ci, którzy pamiętali nasz pierwszy wspólny Odpust z 2007 roku mogli z pewnością zauważyć jakościową zmianę w przebiegu jego liturgicznej odsłony. O ile wtedy osobom funkcyjnym towarzyszyła naturalna „trema początkującego”, o tyle teraz pełnieniu funkcji liturgicznych towarzyszyła powaga i świadomość swojej odpowiedzialności, a także naturalność i swoboda pełnienia funkcji przy ołtarzu. Było to zauważalne podczas liturgii słowa, modlitwy wiernych; podczas procesji z darami, a także w trakcie animacji śpiewu – o tę zadbały dwie rodzime grupy muzyczne: Chór Parafialny „Maksymilianki” oraz Schola Parafialna „Dzieciaki z Bożej Paki”, wsparte akompaniamentem gości: Zespołu „Złote Nutki” i „Polne Kwiaty”. Zróżnicowanie form wykonania oraz harmonijna współpraca zaowocowały oprawą mszy św., która chyba wszystkim przypadła do gustu.

   Druga część parafialnej uroczystości odpustowej –jubileuszowy 10. Festyn Parafialny – stała się okazją do wspólnego spędzenia świątecznego czasu. O godne przyjęcie i ugoszczenie przybyłych gości zadbała obsada „Kawiarenki pod lipami”. Pamiątkami uczestnictwa w naszym święcie stały się „cegiełki”, będące formą wsparcia inwestycji parafialnych – o tyle atrakcyjne, że każda tak naprawdę „wygrywała”.

Po zakończeniu części „gastronomicznej” rozpoczęła się kolejna odsłona Festynu – występy zaproszonych grup. Część z nich – z racji problemów pogodowych – zaprezentowała przygotowany repertuar w kościele („Złote Nutki”, „Polne Kwiaty”, „Maksymilianki”); na plenerowej scenie udało się wystąpić Scholi Parafialnej „Dzieciaki z Bożej Paki” oraz gościom honorowym – zespołowi „Bazalt” (którego koncert został przerwany przez krótką, ale dynamiczną burzę). Repertuar był zróżnicowany – od pieśni chóralnych i wykonań zespołowych, przez dynamiczne prezentacje dziecięco-młodzieżowe, aż po szeroko pojęty rock w wykonaniu „Bazaltu”. Każdy więc znalazł coś dla siebie.

   Ostatnim akcentem uroczystości stało się losowanie nagród głównych (w tym roweru miejskiego), któremu towarzyszyły wielkie emocje. Tym razem, czuwająca nad właściwym przebiegiem losowania komisja do typowania „wygranych numerów” zaprosiła dzieci, które bardzo chętnie i aktywnie z niego skorzystały. Było bardzo „gorąco”, a momentami i zabawnie.

   Każdy odpust i festyn parafialny ma swoją specyfikę – wynika ona z pogody, wydarzeń minionego czasu, atmosfery przygotowań. Cechą wspólną jest jednak wielkie zaangażowanie grupy organizatorów – bardzo często niewidocznych z zewnątrz, bez których nasza uroczystość miałaby zdecydowanie skromniejszą oprawę. Im właśnie pragnę za całokształt opisanego święta gorąco podziękować.

Proboszcz

Janusz Barski